pewność
Luty 2, 2007
Sięgamy kolejnej nurtującej sporą ilość osób sprawy. Co nam daje pewność? pewność jako szeroko pojęte stwierdzenie w zależności od sytuacji możemy definiować na wiele sposobów. Najczęściej spotykaną chyba jest pewność siebie, czyli wiara we własne siły, która odpowiednio użyta może nam bardzo pomóc w życiu. Jest też pewność, dzięki, której polegamy na innych, ufamy przyjaciołom, wsiadamy do samochodu, usypiamy wieczorem.
Jednak głównym problemem pewności jest jej brak, który odczuwamy bardzo boleśnie. Bez pewności siebie nie jesteśmy w stanie załatwić najprostrzej sprawy, jesteśmy niezdecydowani, wahamy się i czujemy się nie pewnie. Gdy jej nie mamy nic nie jest dla nas łatwe, wszystko przychodzi z wielkim trudem, marnujemy czas na zastanawianie się nad sobą zamiast poprostu zrobić to co mamy zrobić.
Jednak w pewności nie można się też zatracać. Nie warto być ufnym bezwzględnie, zawsze należy myśleć przede wszystkim a nie wystarcza oprzeć się na przekonaniu, że coś napewno nam się uda. Gdy jesteśmy zbyt pewni siebie, zaczynamy się zachowywać aspołecznie, może nas to doprowadzić do zerwania kontaktów, zatracenia w sobie i we własnej pewności siebie. Należy pamiętać, że to nie my zawsze mamy rację, ale mieć na uwadze to, że nawet i my możemy się mylić, czasami warto więc poznać opinię innych i dopiero do niej się odpowiednio ustosunkować.
Jak ważna jest pewność lub nie pewność, powie nam choćby matematyka dyskretna, rachunek prawdopodobieństwa i wiele innych..
cel
Styczeń 31, 2007
Wiadomo warto mieć jakiś cel w życiu, by mieć do czego dążyć. Problem jednak pojawia się wcześniej ciężko czasami nam sprecyzować własny cel w życiu, bywa, że jesteśmy niezdecydowani, ciężko nam się do czegoś zabrać. Co powinniśmy robić w takiej sytuacji? odpowiedź nie jest łatwa, określając cel można kierować się zainteresowaniami, potrzebami, wymaganiami, tutaj możemy trafić na pewien paradoks, ponieważ dążąc do sprecyzowania własnego celu, musimy wiedzieć co chcemy robić, a więc koło się zamyka. Dlatego warto może zanim określimy główny punkt, poruszać się małymi kroczkami w celi realizacji aktualnych potrzeb. Pomoże nam to z pewnością, bo często podbudowani sukcesami w małych sprawach, nabieramy siły by stawiać przed sobą coraz większe wymagania.
Jednak to było by zbyt piękne gdyby za każdym razem i od pierwszego podejścia nam się udawało, dlatego nie poddawajmy się i nie dawajmy za wygraną. Powinniśmy umieć walczyć o siebie, o własne szczęście i los. Raz czy drugi się nie uda, nie ważne; ważne, że podejmujemy kolejną próbę nie rozmyślając nad porażkami, lecz czerpiąc z nich wiedzę i wzbogacając doświadczenie, może i nawet sam efekt końcowy nie dostarczy nam tyle zadowolenia z siebie, jak fakt, iż daliśmy radę po długiej walce, nie poddaliśmy się, zostaliśmy do końca.
Czy więc chodzi tylko o cel? pewnie i nie, czasami czujemy przecież potrzebę odpoczynku, odreagowania i wyluzowania się, można powiedzieć kolokwialnie, że musimy się naładować. Cel nie uświęca środków, kto to w ogóle powiedział, nie zatracajmy się w walce i nie dajmy ponieść emocjom, nic za wszelką cenę. W tak zawziętej walce, możemy zatracić nasz cel, a przecież stracić go jest ostatnią rzeczą jaką chcemy. Dążmy do jego realizacji, starajmy się i róbmy wszystko co w naszej mocy, ale do pewnej granicy, cel nie może nami zawładnąć i nas wypalić.
Cel nie może być końcem, bo to by oznaczało, że nie będziemy mieć już nic więcej do zrobienia, cel jest początkiem, osiągnięcie go pozwoli nam się dopiero rozwinąć i wzmocnić, pozwoli nam lepiej się poznać i zdefiniować czego tak naprawdę nam potrzeba.
Wytrwaj w drodze do mety, bo dopiero tam zaczyna się coś nowego…
ona
Styczeń 30, 2007
Ona czyli druga osoba, nadal nie zrozumiały dla mnie temat, chciałbym mieć chociaż w tej kwestii czystą sytuację, bo męczy mnie już zastanawianie się nad każdym słowem i analizowanie kolejnego ruchu.
Człowiek jak wiadomo jest istotą społeczną, co pociąga za sobą pewne konsekwencję, nadchodzi taki moment w życiu, że zdajemy sobie sprawę, że życie w pojedynkę nie jest idealne, a napewno nie jest takie jakie chcielibyśmy by było. To kiedy dojdziemy do takiego wniosku zależy zapewne od wielu czynników, lecz nie są one istotną sprawą. Ważne jest jak się zachowamy gdy nagle zdamy sobie sprawę z tego faktu, gdy poczujemy potrzebę dzielenia życia z kimś na kim będziemy mogli polegać.
Typy zachowań są naprawdę różne a to które dla nas będzie najlepsze, wybierzemy metodą prób i błędów bazując na wcześniejszych sukcesach i porażkach. Tylko czemu i tak droga musi być tak długa i tak dziwnie zakręcona. Czemu chociaż to nie może być proste i przyjemne, czy konieczność podejmowania kolejnych ryzykanckich prób jest nie unikoniona? Wychodzi na to, że tak bo kto powiedział, że będzie łatwo?! pewnie ten sam co stwierdził, że na szczęści trzeba sobie zapracować.
Miło by było, gdyby drugą połowę się poprostu spotkało w tym odpowiednim momencie, ale jeszcze lepiej żeby to ona spotkała nas, kiedy już do tego dorośniemy, chociaż to i tak będzie zaledwie początek, kolejnej serii nietypowych zdarzeń. Tym samym otwieramy nowy rozdział życia, warto dodać, że bardzo wymagający.
Musimy jak zwykle być gotowi na wszystko, przyjmować niepowodzenie i nie zrażać się trudnościami, cieszyć się chwilą i umieć znaleźć pozytywne strony we wszystkim co się dzieje. Bez tego będzie trudno, nikt nie jest idealny choć pewnie nie każdy chciałby takim być.
… czemu tak trudno Cię odnaleźć, czemu poprostu nie jesteś, czemu nigdy nie wykonasz pierwszego kroku, czemu nie starasz się mi pomóc, przecież chodzi o Nas. Czemu to tylko mnie ma zależeć? czemu to zawsze ja muszę zaczynać, czemu gdy mi się wydaję, że już coś osiągnąłem, nagle okazuję się, jak bardzo się pomyliłem.
Czy to egoizm? może poprostu silna potrzeba, wielka ochota i niestety ciągłe niepowodzenia…
Pomóż mi, proszę…
czemu tak
Styczeń 29, 2007
Właśnie często zadajemy sobie pytanie czemu tak się właśnie stało a nie inaczej, potem zaczynamy szukać winnych bo przecież jakże to ja mogłem zawinić. Z reguły chcieliśmy dobrze (przynajmniej dla nas) a wyszło.. hmm jak zwykle.
Tym wstępem chciałbym rozpocząć kolejny wpis, będzie on z natury filozoficzny mam nadzieję, że nie aż na tyle by był nudny, ale czy filozofia może być nudna..?
Jak to jest, że czasmi się coś dzieje po naszej myśli a czasami los obraca się przeciwko nam, czy mamy w ogóle na to jakiś wpływ, jeśli nie to czy warto się nad tym zastanawiać a jeśli tak to czemu nie umiemy wykorzystać tej możliwości i kierować los do naszego celu?! Często jako odpowiedź na to pytanie pada słowo ‘szczęście’ samo znaczenie tego słowo ciężko zdefiniować, czy określenie, że jest to seria sprzyjających nam zdarzeń jest wystarczające? poza tym czemu tak właściwie szczęście ma nieść ze sobą zawsze pozytywne wartości, kto powiedział, że szczęście zawsze jest czyste i dobre?!
Czy łatwiej było by nam żyć jeśli mielibyśmy pełną kontrolę nad otaczającym nas światem, czy bylibyśmy zadowoleni jeśli moglibyśmy w pełni kierować naszym losem i decydować w odpoweidnim momencie o własnym szczęściu? czymkolowiek by ono nie było. Stare powiedzenie mówi, że każdy jest kowalem swojego losu, niby coś w tym jest ale jak wszystko tak i to stwierdzenie ma swoje plusy i minusy, bo przecież bycie kowalem swojego losu jednoznacznie definiuje nas jako umiejących władać swoim przeznaczeniem, a czy tak jest? Jak się okazuję nie, na sporą ilość wydarzeń nas otaczających mamy wpływ, ale na ogromną większość niestety nie, chociaż byśmy się starali z całych sił pewne wydarzenia i tak będą miały miejsce czy nam się to podoba czy nie, a do nas natomiast zależy jak to będziemy odbierać i jaką zajmiemy wobec tego pozycję!
Nasuwa się w tym momencie na myśl stwierdzenie, że życie to seria przypadków, które każde kolejne ma jakieś prawdopodbieństwo wystąpienie, jednak jedno co jest pewne, to konieczność. Każde nawet najmniej prawdopodobne do wydarzenia się zjawisko, niesie ze sobą konieczność i to właśnie nad tym mamy kontrolę, nie jesteśmy całkowicie bezsilni. Pojawia się kolejne pytanie czy kontrola nad koniecznością nas zadowala? Odpowidź jest jedna, musi!
pierwszy z wielu
Styczeń 28, 2007
Na początku witam wszystkich potencjalnych czytelników, pierwszy wpis więc nie będzie to raczej nic konkretnego, informację o treści jakie ten blog będzie zawierał, znajdziecie pod linkiem O stronie. Myślę, że sposób w jaki będę prowadził tego bloga przypadnie Wam do gustu i będziecie jak najczęściej czytać i komentować.
Pozdrawiam wszystkich, którzy patrzą na świat w trochę inny sposób niż większość ludzi i dobrze o tym wiedzą!
Pozdrawiam